Integracja firmowa w wielu zespołach wygląda podobnie: kolacja w lokalnej restauracji albo grill przy biurze. Jest miło, ale po godzinie rozmowy wracają do tematów z pracy. Żeby ludzie naprawdę odpoczęli od codzienności, potrzebna jest zmiana otoczenia. Dobra wiadomość dla firm z Chrzanowa i okolic: nie trzeba w tym celu jechać na drugi koniec Polski.
Spis treści
Dlaczego integracja „na miejscu” bywa za słaba
Spotkanie tuż obok biura ma swoje zalety: jest tanie i nie wymaga skomplikowanej organizacji. Ma też wadę. Uczestnicy zostają w znajomym otoczeniu, rozmowy szybko wracają do zadań i terminów, a po kilku godzinach wszyscy rozchodzą się do domów.
Z drugiej strony wyjazd w odległe miejsce to wyzwanie logistyczne: dojazd, urlopy, zgody przełożonych i wyższy budżet. W efekcie integrację przekłada się na później albo organizuje w uproszczonej formie, żeby tylko odhaczyć temat.
Jura jako rozwiązanie w regionie
Rozwiązaniem może być wyjazd w obrębie regionu. Chrzanów i Olkusz leżą w Małopolsce Zachodniej, a za Olkuszem zaczyna się Jura Krakowsko-Częstochowska z Ojcowskim Parkiem Narodowym. To miejsce, w którym zespół może spędzić dzień lub dwa bez wielodniowej logistyki.
Taki wyjazd dobrze łączy się z częścią biznesową. Dzięki temu imprezy firmowe w Małopolsce można zaplanować w obiekcie, który ma w jednym miejscu salę szkoleniową, noclegi i gastronomię. Przykładem jest Hotel Victoria w Olkuszu, położony między Krakowem a Katowicami, który prowadzi ofertę dla firm.
Pięć pomysłów na program
Jura daje materiał na program dopasowany do różnych zespołów.
- Wyprawa z przewodnikiem. Zamek w Pieskowej Skale lub Grota Łokietka to cele, które łączą spacer z historią regionu. Przewodnik opowiada, a zespół ma wspólny temat do rozmów poza pracą.
- Aktywność w terenie. Trasy wśród jurajskich ostańców i dolinek pozwalają dobrać tempo do kondycji uczestników. Wspólne pokonanie trasy sprzyja rozmowom, które w biurze się nie zdarzają.
- Warsztat lub szkolenie. Część merytoryczna w sali, na przykład rano, a po niej wyjście w teren. Firma wykorzystuje wyjazd także do spraw zawodowych, a zespół ma przerwę od biurka.
- Wspólny wieczór. Uroczysta kolacja albo nieformalny grill, zależnie od charakteru zespołu i pory roku.
- Wersja dwudniowa z noclegiem. Dłuższy wyjazd daje czas na wieczorne rozmowy i spokojny początek drugiego dnia.
Jak ułożyć dzień
Wyjazd jednodniowy warto podzielić na kilka bloków: część merytoryczna lub warsztat, posiłek, aktywność w terenie i wspólna kolacja na zakończenie. Taki układ nie męczy, a każdy uczestnik znajdzie coś dla siebie.
Przy dwóch dniach drugi powinien być lżejszy: śniadanie, krótki spacer lub spotkanie podsumowujące i spokojny powrót. Nie planuj intensywnych aktywności tuż przed wyjazdem, bo uczestnicy będą myśleć o drodze. Długość tras i godziny dopasuj do konkretnej grupy, najlepiej w rozmowie z obiektem, który organizuje wyjazd.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze miejsca
- Liczba osób: sprawdź, czy sale i noclegi pomieszczą cały zespół.
- Zaplecze: jeśli łączysz integrację ze szkoleniem, zapytaj o salę z wyposażeniem multimedialnym.
- Kondycja uczestników: program powinien mieć łatwiejszą wersję dla osób, które nie chcą iść długą trasą.
- Gastronomia: dopytaj, czy menu można dopasować do preferencji i potrzeb uczestników.
- Plan B: na wypadek deszczu przygotuj program w sali lub w obiekcie.
- Wsparcie organizatora: zapytaj, czy obiekt pomoże w przygotowaniu programu i dodatkowych atrakcji.
Jesień i zima: kiedy planować
Jesień to dobry moment na planowanie wyjazdów integracyjnych. W chłodniejszych miesiącach program w terenie warto skrócić i przygotować alternatywę w sali konferencyjnej. Jeśli myślisz o wigilii firmowej, terminy w grudniu bywają zajęte najwcześniej, więc z rezerwacją nie warto zwlekać.
Podsumowanie
Dobra integracja nie wymaga dalekiego wyjazdu. Wystarczy zmiana otoczenia, dobrze zaplanowany program i miejsce, które bierze na siebie logistykę. Jeśli planujesz taki wyjazd, zapytaj wybrany obiekt o ofertę dopasowaną do wielkości i charakteru Twojego zespołu.
