Miasto Chrzanów Miejska Biblioteka Publiczna w Chrzanowie Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie Muzeum w Chrzanowie
Newsletter
Chcesz otrzymywać informacje o nadchodzących wydarzeniach prosto na Twoją skrzynkę e-mail?
Zapisz się do naszego newslettera
KATEGORIA
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dla seniorów
Edukacja
Festiwale
Film
Gry / turnieje
Koncerty
Konkursy
Obchody
Prezentacje
Rozrywka
Spotkania
Teatr
Warsztaty
Wycieczki
Wykłady / prelekcje
Wystawy

Wykaz relacji

RSS

PIĘKNYCH I MĄDRYCH WIERSZY NIE ZABRAKŁO I TYM RAZEM


2017-03-29

Gala rozdania laurów poetyckich w XIX Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim "Bez Granic" odbyła się 18  marca 2017 r. w galerii "Na Piętrze", Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie. W uroczystości wzięło udział blisko 100 gości – wśród których nie zabrakło laureatów konkursu, ich rodzin, przyjaciół oraz  sympatyków poezji.



Poziom nadesłanych prac był zróżnicowany, ale tradycyjnie nie zabrakło naprawdę dobrych wierszy, świadczących o dużym talencie ich autorów.

W pierwszej kategorii główną nagrodę przyznano Tymoteuszowi Szarlejowi z Raby Wyżnej, który obok uroczego wiersza o pięknie rodzimej przyrody, pisanego gwarą góralską, przesłał też liryczne wyznania o miłości i o sensie życia – bowiem lubi grać na strunach swojej duszy najdelikatniej jak umie. Autorka drugiej nagrody, Antonia Rychlewska z Warszawy, opowiada poetyckie historie o wiośnie, która skacze po gałęziach i tańczy z drzewami. Natomiast jedenastoletnia Laura Gorgol z Nałęczowa, laureatka trzeciej nagrody, stwierdza poetyckim słowem, że kiedy przyjdzie jej zmierzyć się z problemami – spakuje walizki i wyruszy do swojego domku na drzewie.

W drugiej kategorii pierwsze miejsce przyznano Danielowi Dowejce z Litwy, który wykazał się dużą wrażliwością na piękno przyrody oraz wyjątkową zdolnością do operowania słowem, niczym malarz, który uwiecznia na obrazie piękno rodzimego krajobrazu. Właśnie wiersz Daniela można przyrównać do obrazu namalowanego językiem poezji. Druga nagroda przypadła Katarzynie Rączce z Jasła, która, jak pisze, lubi popijać kakao z pianą swoich myśli, zaciska zęby na chrupkim toście pełna nadziei, że sen się ziści i dlatego pociesznie unosi głowę w stronę wiosny. Autorka trzeciej nagrody Agnieszka Tratwińska z Chrzanowa marzy poetycko o tym, aby każdy kwiat rozkwitał tak jak tego chce, aby połączyła nas czuła zieleń i aby nasze stęsknione serca zabiły do taktów wyćwierkiwanych leśnych ballad.

W trzeciej kategorii najwyższe trofeum zdobył Andrzej Jagiełłwoicz z Warszawy, który do Chrzanowa nadsyła wiersze  już od podstawówki, zawsze z dużymi sukcesami. Tym razem poetycko wyznaje, że rogal księżyca poda jej na srebrnej tafli jeziora, a pod mgłą wieczorną ukryje soczyste maliny, chłodną rosę wplecie w jej włosy, podaruje jej kwiat paproci, żeby spełniły się sny. Natomiast Oliwia Wiktoria Gierszewska z Banina kocha Gdańsk, szczególnie jego starówkę i właśnie temu miastu poświeciła przepiękny wiersz – „ w deszczowe dni”. Miedzy innymi pisze: „ to miasto pachnie legendą, w deszczowe dni okna kamienic napełniają się słonymi łzami, głowy rzygaczy ulewają prawdę na bruk, pewnie Motława przyjmie każdą kroplę”. Trzecią nagrodę jurorzy przyznali Julii Czechowicz z Boronowa, która nadesłała na konkurs piękne liryki. W jednym z nich pisze: „ odzwyczajam się od zapachu, od dotyku ciepłych ust, pięknych dłoni. Uczę się siebie na nowo, spokój znajduje w kubku z gorącą herbatą i nowej płycie Grace”.

Pięknych, mądrych wierszy nie zabrakło również i tym razem, chętnie bym niektóre zaadoptował, byłbym dla nich dobrym ojczymem. No cóż,  muszę jednak zmobilizować  swój talent, by urodzić własne, nowe wiersze. Tak czy owak, jestem jak zawsze, jak co roku  zaszczycony, że wspólnie z Lucyną Szubel mogę czytać i przeżywać te urocze, poetyckie, szczere wyznania. A biorąc pod uwagę ilość nadesłanych wierszy ( 800), to muszę stwierdzić, że nie brakuje młodych, zdolnych poetów, dla których nawet najdłuższy sms, jest zbyt ciasny w zetknięciu się z ich ogromną wyobraźnią. A zatem do zobaczenia i przeczytania za rok. Poetycko pozdrawiam – Antoni Dobrowolski.

 

GALERIA  - fotografie: Ola Jagiełłowicz

 

 Poniżej prezentujemy wybrane wiersze

 

ŻYCIA PIEŚŃ

gram na strunach
mojej duszy
najdelikatniej
jak umiem
niechaj się niesie
wysoko
pieśń co życiem
się zowie
pociągam smyczkiem
po strunach
cichutko
najciszej jak umiem

pieśń
ostatnim tchem
uleci cichym
motylem

Tymoteusz Szarlej z Raby Wyżnej, godło „Heródek” – I nagroda w I kategorii

 

JESIENNE ZAMYŚLENIE

mój dom zbudowany jest z ciepła
okna z uśmiechów serc
jesteśmy w nim wszyscy razem
nawet myszka i kot

a za oknem jesień maluje okna

w moim domu abażury lamp
utkane są z ciszy i spokoju
podłoga pokryta dywanem marzeń
a moje drzwi to tolerancja

ciekawska jesień zagląda do kuchni
przywabiona zapachem zupy

jeżeli spojrzysz przez dziurkę od klucza
zobaczysz ducha miłości
bo w moim domu nie znamy kłamstw
tu każdy znajdzie bezpieczny kąt

a jesień przesyła jabłeczny uśmiech

Antonia Rychlewska z Warszawy, godło „Alicja w Krainie Czarów” – II nagroda w I kategorii


KOT

skrada się powoli
cicho niczym cień
lewa łapka, prawa łapka...

błyszczące oczka
rozgląda się
lewa łapka, prawa  łapka...

ogon wyprostowany jak struna
kot czai się
lewa łapka, prawa łapka...

co ciekawego się wydarzy?
czy w końcu mnie zobaczy ?
ten mój mały szpieg

Hanna Janicka z Chrzanowa godło „Carrie” – wyróżnienie w I kategorii

 

JESIENNY WIATR

Jesienny wiatr dziś wieje i wieje,
aż za oknem słychać jego zawodzenie.
Na ulicy, w sadzie i w ogrodzie,
za porządki wziął się srodze.
Z liściami tocząc zaciekłe boje,
próbuje postawić na swoje.
Drzewa kolorowych  szat pozbawić
i ich kosztem się zabawić.
Bo któż podziwiać je będzie
jeśli kolorów ubędzie?

Mateusz Sikora z Trzebini, godło „Biedronka w paski” – wyróżnienie w I kategorii

 

 Z ŻYCIA

Patrzę przez otwarte okno,
a serce zaczyna tonąć w marzeniach,

gdy widzi
narcyzy, które się myją w porannej rosie,
zieloną trawę, która się buja to w prawo, to w lewo,
żuka z biedronką, tańczących na listku klonowym,
płatki róży, na którym znajdują się poranne gwiazdy,

gdy czuję
lawendę, która rzuca zapach miłości,
wiaterek, który szepcze bajeczki górom i dolinie,
promyki słoneczne, które grają w berka z ważką na wodzie,

gdy słyszy
konika polnego, który odegrał już pierwszy utwór,
ptaki, które śpiewają na kwitnącym drzewie,
komara z pszczołą, bawiących się w  ogrodzie,

a także  letni deszczyk, który posprząta po tak hucznej zabawie.

W naszych sercach poczujemy ciszę, miłość i powiemy,
nie trzeba już nic więcej, wystarczy !

Daniel Dowejko z Litwy – godło „Szlachcic”– I nagroda w II kategorii 

 


MOMENT ZAWAHANIA

jestem kompletnie zielony
mam jakieś czarne myśli
na temat białych ludzi
waham się w kwestii
zaakceptowania azjatów
w krajach zachodu

zastanawiam się
czy dwie mamy to jakoś gorzej
kocham moją mamę
więc może ktoś mógłby
kochać jeszcze bardziej
właściwie czemu nie

nie do końca wiem
czy należy jeść kotlety
zdania są podzielone
ja nie jem, Zuzia zjada
i wcale nie narzeka
bardzo lubię Zuzię

Katarzyna Rączka z Jasła, godło „Kaziowa” – II nagroda w II kategorii

 

NIECH

niech przestanie drżeć ten świat
u naszych stóp
byśmy mogli wciąż trwać
niech blask księżyca pokaże nam
jak o swoje dusze dbać
niech kraniec opuszka żabiego palca
zakryje na korze ślady ran
niech nasze serca biją do taktu
wyćwierkiwanych ballad
niech podmuch rześkiego wiatru
poukłada nieład gwiazd
niech samotne zagubione ptaki
odnajdą swoje gniazda
niech kropla  wieczornej rosy
zmyje brudy z ciał
niech każdy kwiat rozkwita tak
jak tego chciał
niech korony drzew zaszeleszczą
w rytm leśnego tańca
niech połączy nas czuła zieleń
jak i każdego mieszkańca lasu
niech świerszcz zagra
ostatnią piosenkę tego dnia
niech leniwym porankiem
obudzi nas ptaków ciche ćwierkanie
niech ten kawałek nieba wystarczy nam
nim upłynie nasz czas

Agnieszka Tratwińska z Chrzanowa, godło „Raczeja – III nagroda w II kategorii

 


KOLACJA

rogal księżyca podam ci
na srebrnej tafli jeziora
pod mgłą wieczorną
ukryję soczyste maliny

kielich pachnącego jaśminu
wypełnię gęstą słodyczą mroku
i lepki granat nocy
schłodzę diamentowym pyłem gwiazd

zielonym aksamitem mchu
nakryję szeroki pień dębu
rozpalę lampki świetlików
by rozjaśniły kosmate cienie drzew

chłodna rosę wplotę w twoje włosy
podaruje ci kwiat paproci
by spełnił twoje sny
i tylko cisza smak będzie miała malin...

Andrzej Jagiełłowicz z Warszawy, godło „Kolekcjoner snów” – I nagroda w III kategorii

 


W DESZCZOWE DNI

to miasto pachnie legendą
w deszczowe dni okna kamienic
napełniają się słonymi łzami
głowy rzygaczy ulewają prawdę na bruk
pewnie że Motława przyjmie każdą kroplę
Neptun z trójzębem wytrwale strzeże morskich opowieści
-przechodziły tu niegdyś Stolemy i wciąż
oddychają wiatrem wywołując dreszcz pamięci
Blaszany Bębenek to bijące serce tego miasta
a ślady wojny pospiesznie zacierają spragnieni turyści
nieświadomi spojrzeń poległych... wpatrzonych w to  stare zmęczone miasto
owiana tajemnicą wolność unosi się nad Bałtykiem
i delikatnie opada skrzydłem Gryfa

Oliwia Wiktoria Gierszewska z Banina, godło „Tsunami” – II nagroda w III kategorii

 

360 STOPNI

odzwyczajam się
od zapachu
od dotyku
ciepłych ust
pięknych dłoni

uczę się siebie na nowo
spokój znajduję
w kubku z gorącą herbatą
nowej płycie Grace
i sztucznym uśmiechu

przestaję myśleć o niemożliwym
ginę i rodzę się na nowo
lżejsza o parę łez
cięższa o parę doświadczeń
z posklejanym sercem i czarną dziurą w pamięci
 
wmawiam sobie kłamstwa
które kiedyś staną się prawdą

Julia Czechowicz z Boronowa, godło „Dollylo” – III nagroda w III kategorii

 

JUTRO

Jutro obudzę się starsza,
Z jednym siwym włosem,
łzawa mgiełką tuż przy skroni;
jutro świat mnie wzruszy

Już nie kocięta z pocztówki,
lecz coś, co już dawno wyszło z mody;

ludzkie kocięta,
te, co jesienią wypadły z gniazda,
siwa czapka na głowie mamy
i jej przedwczesne linienie,
słowa wpadające w oko,
te w roztargnieniu rzucone na wiatr;
przez kogoś, kto nie był jeszcze gotowy
na gwałtowną zmianę temperatur,

mimika zmarszczek na czole
współgrająca z pląsem brwi,
serce dzielone na dwoje
jak dotąd chore z samotności,
pęczniejący potomek,
ten, co przywłaszczył sobie ułamki obu połówek,
pustostan ciała,
wywietrzony przed schowaniem do wiecznej szuflady.

Wczoraj było podobne,
Tylko ja przestaję być podobna.

Z siwym włosem jest mi całkiem do twarzy

Natalia Kubicius z Cieszyna, godło „eNKa” – wyróżnienie w III kategorii




Powrót